Reklama natywna
Poprowadzimy Twoje kampanie w sieciach reklamy natywnej - Taboola, Outbrain, MGID i WP Ads. To reklama w boksach z propozycjami artykułów pod treścią w portalach: rozliczana za kliknięcie, docierająca do osób, które nie zobaczą Twojego banera.
- Dobór sieci pod Twoją branżę i budżet
- Wykluczanie słabych witryn od pierwszego tygodnia kampanii
- Konto reklamowe i listy wykluczeń zostają Twoją własnością
Wycena w jeden dzień roboczy
Zostaw kontakt i adres strony. Sprawdzimy, na czym stoisz, i odpiszemy z konkretną propozycją.
Brzmi znajomo?
Cztery sytuacje, przez które reklama natywna uchodzi za przepalanie budżetu:
- Kampania dowozi tysiące kliknięć po kilkanaście groszy, ale nikt nie zostaje na stronie dłużej niż dziesięć sekund.
- Większość budżetu schodzi na kilku witrynach, których nikt nigdy nie sprawdził - i nikt ich nie wykluczył.
- Nagłówek jest klikalny do bólu, więc przyciąga ciekawskich zamiast kupujących. Koszt kliknięcia niski, koszt zapytania astronomiczny.
- Ruch idzie na stronę główną albo na artykuł bez żadnego wezwania do działania, więc nie ma czego mierzyć.
Wszystkie cztery wynikają z tego samego: bez poprawnie ustawionego pomiaru konwersji sieci natywne zbierają głównie zasięg i kliknięcia, a nie efekt. Bez wykluczania witryn i twardego pomiaru konwersji kampania sama z siebie nie zacznie działać. Przegląd Twojego konta jest bezpłatny.
Co zrobimy przy Twojej kampanii natywnej
Zakres zależy od tego, czy startujesz od zera, czy przejmujemy konto z historią. Te sześć elementów pojawia się zawsze.
Dobór sieci
Taboola, Outbrain, MGID czy WP Ads - wybór wynika z tego, gdzie jest Twoja grupa docelowa i jakim budżetem dysponujesz. Progi wejścia i jakość ruchu różnią się między nimi wyraźnie.
Kreacje: nagłówek i miniatura
To one decydują o wyniku, bo poza nimi odbiorca nie widzi nic. Przygotujemy po kilkanaście wariantów na kampanię i będziemy je wymieniać, zanim się wypalą.
Kierowanie
Urządzenia, lokalizacja, pory dnia, segmenty odbiorców i - tam, gdzie sieć to umożliwia - kategorie treści. Zaczynamy szeroko i zawężamy na podstawie danych.
Wykluczanie witryn
Najważniejsza praca operacyjna w tym kanale. Co tydzień przeglądamy raport witryn i - po zebraniu wystarczających danych - wycinamy źródła, które dowożą sam ruch. Lista wykluczeń rośnie i staje się Twoim aktywem.
Strona docelowa
Ruch z sieci natywnych jest chłodniejszy niż z wyszukiwarki - odbiorca nie szukał Twojego produktu. Strona musi najpierw wyjaśnić, dopiero potem prosić o kontakt.
Pomiar i optymalizacja
Konwersje wpięte po stronie sieci i zweryfikowane w Twojej analityce. Raport co miesiąc: koszt kliknięcia, koszt konwersji i lista wykluczonych witryn.
Jak będzie wyglądać nasza współpraca
Cztery kroki w tej kolejności. Pierwszy nic Cię nie kosztuje.
- 01
Przegląd i dobór sieci
Bezpłatnie. Sprawdzimy, czy Twój produkt nadaje się do tego kanału i która sieć ma sens przy Twoim budżecie. Jeśli żadna, powiemy to wprost.
- 02
Pomiar i strona docelowa
Ustawimy śledzenie konwersji i sprawdzimy, dokąd prowadzi ruch. Bez tego kroku kampanii nie uruchamiamy - byłaby wyłącznie licznikiem wydatków.
- 03
Start i czyszczenie
Kampania rusza na ograniczonym budżecie i szerokim kierowaniu. Przez pierwsze tygodnie głównie analizujemy źródła ruchu i wycinamy te, które po zebraniu danych nie spełniają ustalonych kryteriów.
- 04
Skalowanie
Zwiększamy budżet tam, gdzie koszt konwersji się zgadza, i wymieniamy kreacje, zanim spadnie ich skuteczność. Raport co miesiąc.
Czym jest reklama natywna
Reklama natywna to płatne rekomendacje treści wyświetlane w boksach pod artykułami w portalach - wyglądem przypominające propozycje redakcyjne, oznaczone jako materiał reklamowy i rozliczane za kliknięcie.
Znasz to z każdego większego portalu: pod przeczytanym artykułem pojawia się pasek z propozycjami w rodzaju „Polecane dla Ciebie” albo „Zobacz również”. Część z nich to treści redakcji, część to reklamy kupione przez sieci natywne. Wydawca udostępnia miejsce, sieć pośredniczy, reklamodawca płaci za kliknięcie.
- Sieć reklamy natywnej
- Pośrednik między reklamodawcami a wydawcami, zarządzający boksami rekomendacji na tysiącach stron naraz. Ty ustawiasz kampanię w jednym panelu, a sieć rozdziela ją po swoich witrynach. Stąd bierze się największa zaleta tego kanału - zasięg - i największa pułapka: przy szerokim starcie nie wybierasz z góry każdej witryny, na której się pokażesz.
Odróżnia to reklamę natywną od kampanii w wyszukiwarce, gdzie trafiasz do kogoś z gotową potrzebą. Tutaj przerywasz komuś czytanie, więc odbiorca jest chłodniejszy, ale kliknięcie kosztuje wielokrotnie mniej. Kanał ma sens, gdy produkt trzeba wyjaśnić i gdy masz stronę, która potrafi to zrobić.
Którą sieć wybrać
Na polskim rynku liczą się cztery: Taboola i Outbrain z największym zasięgiem globalnym, MGID z najniższym progiem wejścia oraz WP Ads z dostępem do powierzchni jednej z największych grup medialnych w Polsce.
| Sieć | Mocna strona | Na co uważać |
|---|---|---|
| Taboola | Największy zasięg i rozbudowana optymalizacja pod konwersje | Wyższe progi budżetowe, algorytm potrzebuje danych, żeby zadziałać |
| Outbrain | Powierzchnie wydawców premium, przyzwoita jakość ruchu | Zwykle droższe kliknięcie niż u konkurencji |
| MGID | Niski próg wejścia, dobra obecność w Europie Środkowej | Jakość witryn bardziej zróżnicowana - wykluczenia są tu obowiązkowe |
| WP Ads | Polskie powierzchnie o dużym ruchu, rozliczenie w złotówkach | Zasięg ograniczony do rynku polskiego |
Przy pierwszej kampanii zwykle nie warto testować wszystkich naraz. Rozdrobniony budżet nie zbierze w żadnej sieci dość danych, żeby dało się cokolwiek wnioskować. Sensowniej zacząć od jednej, doprowadzić ją do opłacalności i dopiero wtedy dokładać kolejną.
Co decyduje o wyniku kampanii
O wyniku decydują trzy rzeczy w tej kolejności: lista wykluczonych witryn, para nagłówek plus miniatura oraz strona docelowa - a nie ustawienia stawek, na których skupia się większość początkujących.
- Wykluczenia witryn. W typowej kampanii kilka procent witryn zjada większość budżetu bez jednej konwersji. Przeglądanie raportu i wycinanie ich to praca cotygodniowa, nie jednorazowa.
- Miniatura. Odbiorca widzi ją, zanim przeczyta nagłówek. Zdjęcia z banków obrazów przegrywają z prawdziwymi zdjęciami produktu, realizacji albo ludzi.
- Nagłówek. Musi być konkretny, nie klikbajtowy - klikbajt obniża koszt kliknięcia i podnosi koszt konwersji, bo przyciąga osoby, które niczego nie zamierzały kupić.
- Strona docelowa. Ruch jest chłodny, więc strona musi zacząć od wyjaśnienia problemu, a nie od formularza. Dlatego tak dobrze działają tu strony w formie poradnika z wezwaniem do działania.
- Częstotliwość wymiany kreacji. Zestaw wypala się szybciej niż w innych kanałach - warto mieć kolejny gotowy, zanim wyniki zaczną spadać.
Ile kosztuje kampania natywna
Płacisz za kliknięcia w sieci - zwykle od kilkunastu groszy do kilku złotych, zależnie od branży - oraz osobno za prowadzenie kampanii; sensowny budżet startowy to kwota pozwalająca w kilka tygodni zebrać dane do wykluczeń.
Niski koszt kliknięcia bywa mylący i to główna pułapka tego kanału. Tanie kliknięcia z witryn o przypadkowym ruchu nie są okazją, tylko kosztem - dlatego jedyną liczbą wartą obserwowania jest koszt pozyskanego zapytania albo zamówienia. Kampania z kliknięciem po dwa złote i konwersją co pięćdziesiąte kliknięcie wypada taniej niż kampania z kliknięciem po dwadzieścia groszy i konwersją co tysięczne.
- Budżet mediowy: trafia do sieci, rozliczany za kliknięcie. Poniżej pewnego progu kampania nie zbierze danych potrzebnych do sensownych wykluczeń.
- Prowadzenie kampanii: ryczałt miesięczny obejmujący kreacje, wykluczenia, optymalizację i raport.
- Strona docelowa: jeśli trzeba ją zbudować, rozliczana projektowo - patrz lead generation.
Kiedy reklama natywna ma sens, a kiedy nie
Sprawdza się przy produktach wymagających wyjaśnienia, przy nowych kategoriach oraz przy tanim budowaniu list remarketingowych - a nie sprawdza się tam, gdzie klient zna produkt i porównuje wyłącznie ceny.
- Ma sens: produkt jest mało znany i nikt nie wpisuje jego nazwy w wyszukiwarkę, bo nie wie, że istnieje.
- Ma sens: masz treść, która realnie coś tłumaczy - poradnik, porównanie, kalkulator. Sam opis oferty to za mało na chłodny ruch.
- Ma sens: chcesz tanio zbudować listy remarketingowe przed kampanią sprzedażową w innym kanale.
- Nie ma sensu: klient zna produkt i wybiera po cenie. Wtedy Twoje pieniądze lepiej pracują w kampanii w wyszukiwarce.
- Nie ma sensu: budżet wystarcza na dwa tygodnie. Kanał potrzebuje czasu na zbudowanie listy wykluczeń, zanim zacznie się opłacać.
- Nie ma sensu: nie masz strony docelowej, która wyjaśnia produkt. Najpierw strona, potem ruch.
Czego nie robimy
Kilka zasad, od których nie odstępujemy - również wtedy, gdy klient prosi.
- Nie uruchamiamy kampanii bez działającego pomiaru konwersji. W tym kanale bez niego zostaje wyłącznie licznik wydatków.
- Nie piszemy klikbajtowych nagłówków. Obniżają koszt kliknięcia i podnoszą koszt zapytania.
- Nie zostawiamy kampanii bez cotygodniowego przeglądu witryn.
- Nie prowadzimy kampanii na kontach, których klient nie jest właścicielem - listy wykluczeń są zbyt cenne, żeby zostawiać je u agencji.
- Nie obiecujemy konkretnego kosztu zapytania przed zebraniem pierwszych danych.
Sprawdźmy, gdzie tracisz klientów
Bezpłatna analiza pokazuje, na jakich frazach jesteś widoczny, gdzie wyprzedza Cię konkurencja i co da się poprawić najszybciej. Dostajesz konkretną listę, nie prezentację sprzedażową.
Pytania, które dostajemy najczęściej
Nie ma tu odpowiedzi na Twoje pytanie? Napisz - odpiszemy w ciągu jednego dnia roboczego.
Czym reklama natywna różni się od artykułu sponsorowanego?
Jaki budżet jest potrzebny na start?
Skąd wiadomo, na jakich stronach pokaże się moja reklama?
Czy ten ruch jest wartościowy?
Czy kampania natywna pomaga w pozycjonowaniu?
Mam już kampanię w Taboola. Możecie ją przejąć?
Reklama natywna - zacznij od wyceny
Napisz, czym się zajmujesz i czego potrzebujesz. Odpiszemy w ciągu jednego dnia roboczego z konkretną propozycją.